AKTUALNOŚCI
w domu mojej matki
pachną chryzantemy
przenika nas
zimno kamieni
nasze usta
plują słowami jak flegmą
zielony mech
przegląda się w lustrze
jak rusałka
zaplątałam się
w pajęczynie rozpiętej
nad drzwiami
w domu mojej matki
pachną chryzantemy
przenika nas
zimno kamieni
nasze usta
plują słowami jak flegmą
zielony mech
przegląda się w lustrze
jak rusałka
zaplątałam się
w pajęczynie rozpiętej
nad drzwiami
Bądź mym marzeniem, natchnieniem poezją
Bądź wiatrem we włosach
Słonecznym zachwytem
Tęczową amnezją
Puchem majowej zieleni
Pieszczącej me stopy
Gdy biegnę do ciebie
Myślą niedościgłą
Och bądź mi nitką
A ja będę igłą
Pozszywamy poranione strzępiaste marzenia
W kształcie ust spragnionych
Szukając schronienia
Wielością rąk rozkosznych
Zbudujemy arkę
Zbierając parami dreszcze dotyku swego
Płomień oczu miłosnych
Szept do ucha mego
I trap odrzucimy pod żaglem nadziei
Kołysani falą w wieczność odpłyniemy
© Copyright 2006 Łęczyńskie Stowarzyszenie Twórców Kultury i Sztuki PLAMA. All rights reserved. Obrazy i zdjęcia są objęte prawem autorskim, kopiowanie i rozpowszechnianie bez wyraźnej zgody autorów surowo zabronione.