AKTUALNOŚCI
w domu mojej matki
pachną chryzantemy
przenika nas
zimno kamieni
nasze usta
plują słowami jak flegmą
zielony mech
przegląda się w lustrze
jak rusałka
zaplątałam się
w pajęczynie rozpiętej
nad drzwiami
w domu mojej matki
pachną chryzantemy
przenika nas
zimno kamieni
nasze usta
plują słowami jak flegmą
zielony mech
przegląda się w lustrze
jak rusałka
zaplątałam się
w pajęczynie rozpiętej
nad drzwiami
Romeo, jakiś ty stary
Jak niepoważny z wąsami do ramion
Julio, nie kłóćmy się, proszę
Ustalmy fakty
Nie jesteś ideałem
Koszmarnie gotujesz
Zmieniłeś się przez te ostatnie stulecia
Nie śpiewasz już pod balkonem
I mniej zarabiasz
Julio, dlaczego nie dałaś mi dziecka
Przecież zdążyłaś z karierą na czas
Jestem zmęczona Romeo
Teraz gra się szybciej niż kiedyś
Łapię zadyszkę
Świat się zmienił
Nie pasujemy do niego Romeo
Wyjedźmy
I każde pójdzie w swoją stronę
Julio zapomnij
Romeo przebacz
© Copyright 2006 Łęczyńskie Stowarzyszenie Twórców Kultury i Sztuki PLAMA. All rights reserved. Obrazy i zdjęcia są objęte prawem autorskim, kopiowanie i rozpowszechnianie bez wyraźnej zgody autorów surowo zabronione.