AKTUALNOŚCI
w domu mojej matki
pachną chryzantemy
przenika nas
zimno kamieni
nasze usta
plują słowami jak flegmą
zielony mech
przegląda się w lustrze
jak rusałka
zaplątałam się
w pajęczynie rozpiętej
nad drzwiami
w domu mojej matki
pachną chryzantemy
przenika nas
zimno kamieni
nasze usta
plują słowami jak flegmą
zielony mech
przegląda się w lustrze
jak rusałka
zaplątałam się
w pajęczynie rozpiętej
nad drzwiami
Skręcony z naroślami
Nagi i brzydki
Latem zasłaniał widok z okna
Zimą stawał się oparciem zielonej jemioły
przystankiem ptakom do podróży
Czekał na wiatr, promienie słońca
nieśmiałą zieleń rozwiniętych pączków
Tej wiosny nie odczuł życiodajnych soków
I nie zaśpiewał mu ptak
Leżał pocięty na równe części
Stary modrzew
© Copyright 2006 Łęczyńskie Stowarzyszenie Twórców Kultury i Sztuki PLAMA. All rights reserved. Obrazy i zdjęcia są objęte prawem autorskim, kopiowanie i rozpowszechnianie bez wyraźnej zgody autorów surowo zabronione.